+18
Momentalnie Zayn złapał mnie w biodrach i uniósł do góry. W odpowiedzi na jego ruchy,oplotłam go nogami w talii.
Wplotłam dłonie w jego włosy,gdy on zaczął kierować się po schodach w górę. Nawet na moment nie byliśmy w stanie przerwać pocałunku. On pochłonął nas do reszty. Nie mogłam się skupić na niczym innym,jak na jego ustach.
Wybiłam się z transu dopiero,gdy Zayn delikatnie pomimo buzującym w nim pożądaniu,położył mnie na łóżku. Odsunęłam go od siebie,kładąc dłonie na jego torsie. Nie mogłam pozbierać myśli.
Przez chwilę w pokoju roznosił się tylko i wyłącznie dźwięk naszych przyśpieszonych oddechów. Twarz Zayna ciągle była przy mojej twarzy.Zaczął muskać moje usta,gdy wsunął dłonie pod moją bluzkę
-Jeśli nie chcesz to mów-szepnął ochryple. Po całym moim kręgosłupie rozeszły się ciarki. Zayn wodził dłońmi po moim brzuchu i talii. Ja tylko kiwnęłam głową,po czym on zdjął moją bluzkę. Odrzucił ją w bok jednocześnie obsypując pocałunkami mój brzuch i dekolt.
Zabrałam powietrza przez usta,gdy poczułam jak wsuwa dłonie pod moje plecy. Chwile miotał się z zapięciem mojego stanika.
Bałam się.
Bałam się nie tylko całego stosunku...ale bałam się pokazać mu...nago.
To trochę dziwne.
Gdy mój stanik wylądował w tym samym miejscu co bluzka,Zayn spojrzał na moje piersi. Czułam jak zaczęły piec mnie policzki.
O.Mój.Boże.
On uśmiechnął się pod nosem i pochylił do nich
-Jesteś taka piękna...-mruknął i zaczął je całować. Po chwili położył na nich swoje dłonie i zaczął je masować.
Z moich ust wydobył się cichy jęk.To było niewyobrażalnie...powiem szczerze,zajebiste uczucie. Zayn nie przestając masować moich piersi przybliżył się do mojej twarzy
-Kocham Cię Ness-spojrzał mi w oczy. Tak bardzo kocham jego oczy.
-Ja Ciebie też Zayn-wydukałam,gdy zaczął zataczać kciukami koła na moich sutkach. O Boże.
-I...i chcę tego. Chcę to zrobić z Tobą -delikatnie chwyciłam palcami jego podbródek i pocałowałam go czule. W tym momencie on już nie wytrzymał. Zaczął rozpinać moje spodnie niesamowicie szybko. Nim się obejrzałam leżałam w samych majtkach na łóżku. Lekko uniosłam się na łokciach.
Zayn odrzucił swoje spodnie w kąt,wraz z moimi. Jego usta znaczyły ścieżkę od moich piersi,do tasiemki majtek. Powoli je zsuwał,i całował dalej.
Moje serce biło jak oszalałe. Opadłam płasko na łóżko i zamknęłam oczy.
Starałam się skupić tylko na jego ustach. Nie myśleć o strachu.
Zayn pozbył się dołu mojej bielizny i bardzo powoli rozchylał moje nogi.
Instynktownie je zacisnęłam. Nie mam pojęcia czemu.
-Kotku...-szepnął kojąco i pogładził moje uda- to tylko ja...spokojnie-pocałował moje kolano. Wiedziałam,że to on. Wiedziałam że będzie delikatny. Wiedziałam,że nigdy mnie nie skrzywdzi.
Ale jednak się bałam.
Rozluźniłam nogi,Zayn usadowił się pomiędzy nimi. Przez chwilę trwała trochę niezręczna cisza.
Gdy postanowiłam otworzyć oczy,poczułam jego język na mojej...kobiecości.
O
Kurwa.
Z mojego gardła wydobył się jęk.Nigdy nie czułam tak intensywnego,podniecającego i przyjemnego uczucia.
To było nie do opisania.
Gdy język Zayna krążył mocno po mojej łechtaczce,on niespodziewanie,ale bardzo powoli wsunął we mnie palec.
Momentalnie się spięłam,zacisnęłam dłonie na pościeli.
-Kochanie rozluźnij się,spokojnie-uspokajał mnie Zayn. Pocałował moją łechtaczkę i spojrzał na mnie gdy lekko rozchyliłam powieki.
-Nie bój się-urzekł mnie swoim uśmiechem. Kiwnęłam głową i rozluźniłam się mimowolnie.
Miał rację,nie miałam się czego bać. Uświadomiłam sobie po chwili,gdy on stopniowo poruszał palcem coraz szybciej. Nie mogłam opanować i utrzymać w sobie jęków.
Wyginałam plecy w łuk,wiłam się z przyjemności.
Czułam niesamowicie przyjemne uczucie w podbrzuszu.
Mrowienie.
Nadchodziła najprzyjemniejsza rzecz,jaka kiedykolwiek mi się stała lecz Zayn na to nie pozwolił.
Przestał poruszać palcem i wyjął go.
Nie mogłam wydusić z siebie słowa. Jęknęłam błagalnie i lekko wypchnęłam biodra.
Gdy spojrzałam na niego,on wzrok miał wbity w moją twarz. A na jego ustach gościł ten przebiegły uśmieszek.
Kucnął przy łóżku,przyciągnął mnie do siebie i dokończył językiem.
Wtedy...przeżyłam pierwszy orgazm.
Zayn ku mojemu zdziwieniu zamiast się odsunąć,przejechał językiem po całej mojej kobiecości.
To było...conajmniej dziwne.
Przejechał po niej również opuszkami palców,po czym przejechał nimi po moich lekko rozchylonych wargach.
-Obliż -wychrypiał przy moim uchu. Mam...oblizać...o kurwa. Po chwili wahania,spojrzałam mu w oczy i oblizałam usta z uśmieszkiem.
On uśmiechnął się i pocałował mnie zachłannie.
Nie wiem kiedy ściągnął bokserki,ale poczułam jego członka...napierającego na moje wejście.
Znów cała zesztywniałam,zacisnęłam dłonie na jego ramionach
-Zayn-szepnęłam nieco spanikowana i odsunęłam go od siebie-Boję się-bąknęłam. On spojrzał na mnie i pogładził mój policzek.
-Wiem kochanie...wiem...ale obiecuję być delikatny...nie chcę Ci zrobić krzywdy. Wiesz o tym,prawda?-w odpowiedzi kiwnęłam głową
-Boli na początku...ale nie musi mocno. Obiecuję że będę najdelikatniejszy jak potrafię-musnął moje wargi i naparł na moje wejście.
-Teraz tylko się rozluźnij...wtedy będzie o wiele mniej boleć-wyszeptał między delikatnymi pocałunkami.
Rozluźniłam się dzięki nim.
On powoli wsunął się we mnie.
Nie bolało. Do czasu.
W pewnym momencie Zayn pchnął mocniej,przebijając moją błonę.
Krzyknęłam,zaciskając dłonie na jego ramionach.
Razem z dłońmi,zacisnęłam powieki i cała się spięłam.
Bolało,to mało powiedziane.
Zayn zastygł w bezruchu i spojrzał na mnie
-Ćśśś...Ness kochanie -zaczął delikatnie całować moje policzki i usta.-już po wszystkim...skarbie. Przepraszam-słyszałam poczucie winy w jego głosie. Ale to nie przez niego mnie bolało,prawda? Nie ważne.
Niekontrolowanie z jednego oka spłynęła mi łza
-Ness błagam tylko nie płacz...nie,nie płacz-desperacko gładził mój policzek,po chwili włosy.
Gdy się uspokoiłam,dałam mu niemy znak,że może kontynuować.
On niepewnie zaczął się poruszać,co sprawiało mi tylko uczucie dyskomfortu.
Nie bolało...tak bardzo. Z każdym powolnym pchnięciem ból zanikał.
W momencie w którym Zayn pchnął nieco mocniej,jęknęłam przeciągle i wygięłam plecy w łuk.
Zauważyłam jego uśmiech. Ponowił czynność,tylko nieco mocniej
-Tutaj?-ponownie poczułam niesamowitą przyjemność.
-Tak-jęknęłam głośno i wbiłam paznokcie w jego ramiona.
Z każdym pchnięciem jego biodra poruszały się coraz szybciej,a mi sprawiało to coraz większą przyjemność.
Ponownie czułam tę napływającą przyjemność i mrowienie w podbrzuszu.
Zayn zauważając to,zaczął całować moją szyję i szeptać mi sprośne słówka.
Co było bardzo w jego stylu.
-Dojdź dla mnie skarbie-wychrypiał. Ja,jak na zawołanie cała zesztywniałam i jęknęłam rozkoszując się przyjemnością rozlewającą się po wszystkich komórkach mojego ciała.
Jego ruchy stopniowo ustawały,a nasze usta ponownie połączyły się w pocałunku.
_____________________________________________________________
Pierwszy rozdział +18 c:
Błagam Was o komentarze,czy blog się podoba,czy rozdziały są dobre,a zwłaszcza, CZY TEN ROZDZIAŁ SIĘ PODOBAŁ !
To jest mega mega ważne c:
Także teraz dziękuję,pozdrawiam cieplutko i miłego ostatniego tygodnia szkoły,zboczuchy x