Wpadłem w jakiś pieprzony amok. Nie mogłem pozbierać myśli,byłem wręcz wściekły.
Uderzałem pięściami w ścianę nie zwracając uwagi na to,że chłopaki z gangu wlepiają we mnie wzrok. Żaden nie podszedł mnie uspokoić.
Każdy się bał.
Szczerze mówiąc ja przerażałem samego siebie. Jak mogłem w ogóle pozwolić Ness żeby szła na te akcje? Mogłem się przecież domyślić że ten fagas tam będzie.
Ale spokojnie. Ogarnąłem się po dłuższej chwili uderzania w ścianę. Mam tylko 24 godziny,nie mogę ich zmarnować. Muszę ją znaleźć na czas.
Nie zważając na lekko zakrwawione knykcie u dłoni,chwyciłem telefon ze stolika i wyszukałem numer znajomego.
Spec od namierzania telefonów. Ma się te kontakty.
Podałem mu numer Ness i kazałem mu spiąć tyłek i zabrać się do tego już. Dałem mu godzinę.
**Ness**
Obudziłam się w jakimś ciemnym...ohydnym pomieszczeniu bez okien,z szarymi obdrapanymi ścianami i betonową posadzką. Leżałam na ziemi związana,z zaklejonymi ustami. Byłam przerażona,gdzie ja kurwa jestem?! Nagle do pomieszczenia weszło dwóch osiłków. Jeden zerwał z moich ust taśmę. Palący ból wywołał mój krzyk,co skutkowało siarczystym policzkiem od mięśniaka. Zacisnęłam powieki,ale milczałam.Rozwiązali mi nogi,ręce zostawiając mocno obwiązane za plecami i siłą zaciągnęli mnie do innego pomieszczenia. Rzucili mnie w kąt pokoju i stali obok żebym nie wstała. Co tu się dzieje?
Z ciemnego rogu pokoju wyłoniła się postać. Wysoki,szczupły,młody mężczyzna o blond włosach i niebieskich oczach.W nich widziałam błysk przebiegłości i nienawiści. Był przystojny,ale jednocześnie brzydziłam się nim. Był ubrany cały na czarno,co przypominało mi styl Zayn'a. Czarne,poszarpane rurki,czarny t-shirt i czarna skórzana kurtka. I dopełniające cały outfit ciężkie,czarne buty. Podszedł do mnie i podparł mój podbródek palcem.
-Proszę proszę,kogo my tu mamy-uśmiechnął się przebiegle-królewna naszego Malika,tak?-pchnął mój podbródek w bok tak,że obróciłam głowę. Zamknęłam oczy ze strachu
Mężczyzna milczał przez chwilę co wzbudziło moją ciekawość więc otworzyłam oczy i spojrzałam na niego. Stał może metr ode mnie,wlepiając we mnie wzrok. W dłoni trzymał mój telefon
-Oddawaj mój telefon!-krzyknęłam,na co od razu zareagował jeden z osiłków i kopnął mnie w bok na co jęknęłam bólu.
-Najpierw zrobimy niespodziankę Malikowi-zaśmiał się i zadzwonił z mojego telefonu do Zayn'a,ustawiając głośnomówiący.
Rozmawiali bardzo krótko.Zaczęłam się wyrywać kiedy jeden z mężczyzn zakrył mi usta żebym nie krzyczała. Ugryzłam go w palec,na co ten znowu mnie kopnął i krzyknęłam. Po rozmowie mężczyzna schował telefon do kieszeni i kazał związać mnie,zakneblować i zostawić.
Zrobili tak i wyszli.
Zostałam sama w rogu ciemnego obskurnego pokoju.
Bolały mnie miejsca kopnięcia i piekł policzek. Bałam się...jak cholera.
Dużo później słyszałam za drzwiami rozmowy niskich głosów. Rozpoznałam wśród nich głos blondyna.
Dowiedziałam się z rozmowy,że ma na imię Ross i planują zemstę na gangu Zayn'a. Dlatego mnie porwali?
Nagle drzwi otworzyły się z hukiem i do środka wpadło tamtych dwóch silnych i strasznych facetów i wzięli mnie za szmaty do góry. Gdy się wyrywałam,dostawałam silne ciosy w brzuch przez które się kuliłam,a oni ciągle mnie ciągnęli do pionu. Ross stał w progu i obserwował mnie.
Rzucili mną o ścianę,jęknęłam cicho i osunęłam się po niej plecami na ziemię. Zakręciło mi się w głowie.
Ross podszedł do mnie,pociągnął na włosy i wytargał na środek pomieszczenia na ziemię. Leżałam płasko,związana i z zaklejonymi ustami. Próbowałam krzyczeć,za co dostałam uderzenie w policzek. Czułam łzy pod powiekami,ale nadal próbowałam walczyć. Ross w pewnym momencie szamotaniny wyciągnął z kieszeni nożyk. Zamarłam.
Rozciął moją bluzkę,po moich policzkach spłynęły pojedyncze łzy. Poczułam ostrze przejeżdżające po moim brzuchu i zacisnęłam powieki z piekącego bólu.
Kolejno rozcinał i rozrywał moje spodnie i bieliznę,a tych dwóch kolesi trzymało mnie za ramiona i nogi żebym się nie wyrywała.
Zayn,gdzie jesteś?